11:21

Dagger Beads!

Udoskonalając krok po kroku swój arsenał rzeczy "do frywolitki idealnych" poczyniłam kolejne odkrycie. Dagger Beads! Genialne wprost sopelki do podwieszenia pod kółeczkiem. Otworek do przeciągnięcia pikotka jest wystarczająco szeroki nawet żeby to zrobić szydełkiem 0,6; są w tym miejscu fajnie wąskie, więc ten pikotek wcale nie musi być strasznie długi... miodzio, powiadam;) Są dostatecznie długie i łagodnie rozszerzane, żeby bez większego kombinowania ładnie się ułożyć między kółeczkami. Do tego mają odpowiedni ciężar, żeby koralik się lekko kiwał przy poruszeniach głową, odbijał ładnie światło. 
Żeby nie być gołosłowną, parę próbek, co też sobie wymodziłam z tym cudem. Oczywiście w "moich" kolorkach. Zaopatrzyłam się w bogatą gamę kolorów, ale, jak zwykle, na pierwszy ogień poleciały czarne (jet), fioletowe (amethyst), i, na koniec, tak żeby się przemóc, w nie do końca oswojonej przeze mnie czerwieni (ruby). 


Z małych kółeczek jestem szczególnie dumna- wreszcie udało mi się złapać tę proporcję kółeczek frywolitkowych do kółka plastikowego, której poszukiwałam już zdecydowanie za długo.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 2 prawe ręce i co z nimi dalej , Blogger