21:57

Kubrak- półmetek!


Obsuwa, jak wiadomo, rzecz ludzka. 
Haftowanie ściegiem cieniowanym jest upiornie czasochłonne, a mnie się zachciało różnicowania kolorów. Ta praca tak czy inaczej nie kwalifikuje się do określenia, że ludowe. Haft jest dziecięciem wzorów opolskich z nieprawego łoża- wszystko przez cieniowanie, dodany przeze mnie element, typowy dla łowickich kwiatków, po pierwsze. Drugie, że łowickie cieniowane kwiatki haftowało się na czepcach i gorsetach. A opolskie granatowo- fioletowe kwiaciory to wzory do haftowania na fartuchach. Przy wszystkich moich odzieżowych odjazdach… ani fartucha ani czepca raczej bym nie nosiła. A gorset to jednak taki trochę inny musiałby być…
Dlatego, z dumą oświadczam, że doszłam już do połowy pracy nad pracą dyplomową z haftu, kubrakiem INSPIROWANYM haftem opolskim.
Ale efekt
Sam motyw na plecy wyszedł fajnie, niestety nie udało mi się uniknąć lekkiego marszczenia się materiału. Wszystko dlatego, ze haftuję na gotowym już ciuchu, każdym wkłuciem maltretuję piankę w środku, to i na wierzchu widać, że coś się dzieje pod spodem. Ale kubrak jest uszyty tak, żeby był lekko obcisły, przy noszeniu materiał będzie naciągnięty.
A wszystkie gotowe motywy prezentują się o tak:
Mam jeszcze wyhaftowane listki w wielgachnym motywie z frontu, ale jeszcze nie pokażę ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 2 prawe ręce i co z nimi dalej , Blogger