22:07

Różowa opowieść


Teraz, kiedy już wiem, że ta bajka kończy się dobrze, mogę pokazać różową dechę.
Po pierwszym, ze ściśniętym sercem robionym cieniowaniu. Zdjęcie trochę słabe, bo pod wieczór się dopiero odważyłam na nakładanie koloru.
I po drugim, już odważniejszym.
Tu z kolei świetnie widać przerażającą majtkowość koloru…ale bryły już się robią takie miło trójwymiarowe. Aaaa, jeszcze w międzyczasie sobie go podcieniowałam  taką superową miniszlifierką, która w najbliższym czasie będzie wymarzoną zabawką nr 1. 
I tyle. Jutro obrona. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 2 prawe ręce i co z nimi dalej , Blogger