20:54

Gwiazdki spóźnione


Świąteczne frywolitkowe gwiazdeczki zaprojektowałam jakoś na początku grudnia. Tylko grudniowe pomysły są chyba najtrudniejsze do udokumentowania- wychodzę z domu-ciemno, wracam-ciemno…jak tu zdjęcia zrobić?? Do lamp i innych wynalazków mam stosunek jak do zarazy morowej…to i gwiazdki zdjęć doczekały się wczoraj. Ale za to na choince, żywej takiej nawet;)
Co do kwestii teoretycznych, to gwiazdki są skutkiem zapoznania się z patentem Marty- obrabianiem plastikowych kółeczek frywolitką. Kółeczko tworzy piękny stelaż, na którym konstruuję gwiazdkę. Rozwiązuje to kwestię, brak rozwiązania dla której  irytował mnie już jakiś czas- usztywniania biżuterii koronkowej. Strasznie nie lubię krochmalu, roztworów kleju i innych wynalazków. Bo jak coś ma być z koronki, to ma być miękkie. A wykrochmalone na mur beton miękkie być przestaje. No i za każdym razem stres- a jak jakąś moją klientkę w tych wykrochmalonych kolczykach deszcz złapie? Zaczną wisieć jak wymączone szmatki… Kółeczka tego zmartwienia mnie pozbawiły.  Dla ścisłości, chodzi o kółeczka plastikowe, dostępne w pasmanteriach, jako kółka do biustonoszy. W co najmniej dwóch rozmiarach, wielu kolorach. Tylko trzeba wybierać takie niepospłaszczane, przy oględzinach oferty pasmanteryjnej będzie wiadomo, które to te spłaszczone.
Oto i gwiazdeczki:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 2 prawe ręce i co z nimi dalej , Blogger