21:55

O ratowaniu sznura

Dalej dłubię sznury pod salami. Z racji tego, że czasem w stresie, to takie bardzo średnio równe wychodzą…no czasem nitki widać ciut za bardzo. Właśnie o raz kolejny fuzja różnych technik pomogła mi taki nierówny sznur uratować. Sfilcowałam gada. Tzn, zalałam najpierw wrzątkiem w kubeczku, potem zimną wodą, pięknie się nitka bawełniana zbiegła, nic już nie widać. Niestety nie wpadłam na to, żeby zrobić fotke przed. Fotka po będzie, jak to wszystko poskładam. Ale patent jest, wychodzi, warte przekazania dalej ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 2 prawe ręce i co z nimi dalej , Blogger