21:48

Łycha


No, to jako pocieszenie, skoro zdjęcia cudów z majówki jakoś się nie chcą same zrobić…łycha. Ciepła jeszcze, skończona pół godziny temu. Forma użytkowa w drewnie/inspiracja ludowa.
Lipowy klocek w nowym wcieleniu. 
 
Fotki marne, ale z pożyczonego aparatu. Czekam na ten moment, aż się na tyle utechnicznię, że będę bez problemu byle którym nieznanym mi aparatem znośne fotki robić. Chyba niedoczekanie…

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 2 prawe ręce i co z nimi dalej , Blogger