13:23

Haruni

Haruni
Agata przekonała mnie do mohairu. Zanim dostałam od niej resztkę ciemnofioletowego Soprane, taka włóczka kojarzyła mi się jednoznacznie- z kadrami z dzieciństwa, kiedy to mama produkowała olbrzymie ilości moherowych swetrów (upiornie modnych wtedy, takich w plamy różnych kontrastowych kolorów), a potem szczotką do włosów wyczesywała rozwieszone na wieszakach swetry, żeby właściwie ułożyć włos. Może nie trauma, ale dość dziwaczne wspomnienie ;). No, ale spróbowałam. Ciemna chusta jak na razie leży odłogiem, przywalona ogromem innych, pilniejszych robótek, ta już jest gotowa. Zrobiona ze wzoru Emily Ross, z liliowego mohairu Soprane. 
Zdjęcia robiła Agata ;)




15:40

Jesienniaki

Jesienniaki
Jakiś czas już chodził mi po głowie ten patent na sezonowe kolczyki. Tylko filcowanie na sucho nie było nigdy tym, co tygrysy lubią najbardziej. Przełamawszy się jednak, odkryłam, że nie boli. Może dlatego, że udało mi się nie wpakować sobie igły do filcowania w paluchy (a jest to jedna z paskudniej bolących kontuzji craftowych, mimo, że boli tylko chwilę). Tak czy inaczej, oto i jesienne, dębowe kolczyki ;)


12:38

Smieciosztuka czyli art recykling

Smieciosztuka czyli art recykling
Na śmieci mnie wzięło. Nowe życia, wskrzeszanie, itd. Ta kieszonka powstała z butelki po płynie do kąpieli. 
A poza tym, to mam jakąś blokadę słowną. Niby przydatne jak na człowieka z permanentnym męczącym słowotokiem, ale jakoś nie chce mi się opowiadać. Co poniektórych może to zdziwi...może im ulży?



14:00

Niespodzianka

Niespodzianka
Nie zgadniecie, co dziś pokażę! Będzie to coś niezwykle nowego, odkrywczego i ogólnie zwalającego z nóg. 
No dobra, jestem monotonna, znów frywolitki. Tak wyszło, że ugrzęzłam z wielgachnych projektach i tylko od czasu do czasu się wyrywam do jakiś małych robótek. Np. frywolitkowych evergreenów z nowymi podwieszkami. Temat na dziś- róż angielski i niebieskie ptaki. 



20:36

Wyniki Candy!

Są wyniki losowania Candy!
Wszystkim, którzy wzięli udział, dziękuję, gratuluję zwyciężczyniom!
Kolczyki wygrała Pompolina,  kurs Kopalnia Pomysłów.

11:08

Rozdawajka!

Rozdawajka!

Dawno tego nie było... proponuję zabawę. 
Zasady są takie:
do uczestnictwa można się zgłosić na dwa sposoby- komentując tego posta, albo komentując posta na Facebooku. W komentarzu dobrze by było umieścić informację, o którą nagrodę gramy. Potem zadanie drugie- polubiamy stronę na Face (nie mając bloga), lub zostajemy obserwatorem (jak mamy własnego bloga). I udostępniamy banerek tu albo tu. 
A z mojej strony zabawa wygląda tak: 
przygotowuję nagrody, tj.: 
1.kolczyki - wkręty z kokardkami z banerka, 
2. 3 godzinny kurs drutów albo szydełka, z materiałami gratisowo. 
Po 28 września losuję, komu co przypadnie, indywidualnie kontaktuję się ze zwycięzcami w sprawie nagradzania.
Zapraszam do zabawy!

11:32

Suknia

Suknia
Zapowiadałam, że opowiem po co ten Swarovski... chcecie bajki, oto bajka!
Zaproponowano mi, żebym wykonała zdobienia kryształami do prototypu sukni ślubnej. Strasznie nie moja bajka estetyczna- jasne kolory, kryształy, błyszczy się jak cholera...może tylko wielkie spódnice w całej tej estetyce są mi bliskie. Ale ta propozycja była czymś, czego mi ostatnio brak-wyzwaniem. Przeanalizować styl, wyciągnąć wnioski i wykonać coś fajnego, nie koniecznie zakochując się w świecie błysków i bieli. Wyszło chyba nieźle, prototyp jedzie na targi...co prawda, to, co ja uważam za najsłabszy element wzoru było najbardziej chwalone...jak już pisałam, nie do końca czuję tę estetykę. 
Duży motyw jest na jedno ramię, gdzie będzie podtrzymywał drapowanie z luźnego tiulu. 


Ramiączko, z którego jestem całkiem zadowolona, będzie trzymało drugą krawędź tego tiulu, gładko przyszytą.





Copyright © 2016 2 prawe ręce i co z nimi dalej , Blogger