11:33

Długie, miedziane pióra

Długie, miedziane pióra
Kolejna odsłona serii "co jeszcze mogę podwiesić pod flagowe kolczyki". Pióra miedziane, wersja długie i lekkie. Takie z ciężkimi, ogromniastymi piórami, dla fanek biżuterii która waży swoje, są właśnie na warsztacie, fotki lada dzień. 





23:22

Sweter

Sweter
Kupiłam sobie jakiś czas temu sweter z pięknej wełny. Wszytko fantastycznie, kolory boskie, tylko leżało to to na mnie koszmarnie. Wzięłam się więc za upcycling swetra. Wełnę przerobiłam na surowiec, znalazłam w katalogu Drops design (z bazy darmowych wzorów ravelry.com) wzór na przefajny sweter...z kapturem itd. Niestety, po zważeniu wełny okazało się, że muszę dokonać pewnych zmian. Z długich rękawów oryginału zrobiły się takie 3/4. Dalej miało być według wzoru - taka szalona wariacja na temat puchowej kamizelki (a  dla mnie puchowe balony są super praktyczne, ale dramatyczne estetycznie). Było wspaniale do momentu, kiedy okazało się, że i na kaptur zabraknie surowca. Porobiło się więc tak, że zamiast kaptura mam bardzo długi kołnierz, taki, który może spokojnie zastąpić moje zawsze obecne szaliki. 
Z całą dziwaczną swoją ewolucją efekt mnie cieszy - na ten koszmarny czerwiec sprawdza się idealnie. Chrzest ogniowy przeszedł na jarmarku przy Simsze. Wzorowo - krótkie rękawy zastąpiły wiecznie przeze mnie podwijane na takich imprezach długie, kołnierz dawał podobne uczucie jak szalik, a nie czepiał się wszystkiego jak powiewające dodatkowe szmatki. I wyglądał całkiem, całkiem... (co po mojej minie na fotkach widać nieźle, za fotki, swoją drogą, dzięki Agacie ;) )



13:43

Mrok, gotyk, że aż strach

Mrok, gotyk, że aż strach
Mam od jakiegoś czasu chrapkę na kontrasty. Stąd wariackie lekko koronkowe kolczyki z długaśnymi kolcami. Koroneczki i drapieżne szpikulce, trochę w konwencji, która ostatnio funkcjonuje jako gotycka. 


14:20

Zaległe, ale cieszy

Zaległe, ale cieszy
Jeszcze w styczniu robiłam na szydełku ogromniasty obrus. Taki na wymiar na konkretny stół. Właśnie w tym tygodniu dostałam fotki tego opus gigantus (200x90cm) na tymże stole. Swoich zdjęć nie miałam z prozaicznej przyczyny, iż nie miałam na czym tego cudu rozłożyć. Dlatego teraz, już na spokojnie, dojrzawszy, prezentuję obrusik. 




14:10

Zaproszenie

Zaproszenie
Jutro będziemy się z ekipą Ruchomej udzielać na jarmarku przy festiwalu Simcha. W ramach atrakcji wymyśliłyśmy, że poza "dziełami rąk naszych" zaprezentujemy również siebie przy pracy.
Marcjanna będzie się znęcać nad arbuzem, robiąc z niego dzieło nie tylko natury, ale i sztuki.
Ja natomiast będę prezentować, jak wygląda praca z koronką klockową. Żeby było jasne - nie czuję się mistrzem tej techniki. Jak ktoś chce się nauczyć, podam kontakt do fantastycznej instruktorki. Mój pokaz będzie na równi pokazem pracy koronczarskiej, jak i opanowania, kiedy będę musiała podwijać dziesiątki klocków, motać się, tłumić cisnące się na usta słowa nie do końca parlamentarne... ogólnie, może być zabawnie ;) Spodziewam się ze swej strony występu bardziej kabaretowego, niż profesjonalnego. Ale i tak - bardzo zapraszam na skecz o ogólnej tematyce dalszych dziejów wałka i 54 klocków.
Dotychczasowe przygody bohaterów można sobie obejrzeć na załączonych fotkach. Ogromnie przepraszam za jakość zdjęć, światło jest dzisiaj towarem nieco deficytowym. I za byka w rogu siatki, nazywającej się nieco kulinarnie- siekanką. W następnym panelu siatki już wiem, jak do niego nie dopuścić.
Również na pozostałe atrakcje festiwalu zapraszam serdecznie - z zadowoleniem muszę przyznać, że organizatorzy tej imprezy nigdy jeszcze moich oczekiwań nie zawiedli, więc polecam z czystym sercem.  



13:21

Faerie

Faerie
Skończyłam pisać pracę! Prawie dwa dni temu. Z radości pierwsze co zrobiłam, to dorwałam się do mrugającej z półki fantastyki, na którą miałam chrapkę już od dawna. Wiadomo, badania badaniami, ale lżejsze lektury również bibliofilowi do życia niezbędne. No i natchnęło mnie na kontynuację wątku podwieszania różnych cudów pod flagowe frywolitkowe kolczyki. Wymarzyły mi się wróżki czy inne elfy szepczące do ucha. Z braku faerii zastąpiłam je motylkami, niech będzie, że to elfy incognito. Więc, w kontynuacji rozpoczętego wątku, temat na dziś: Sen nocy letniej.




10:41

Morskie opowieści

Morskie opowieści
Eksploruję sobie radośnie kwestię, co można podwiesić pod mój flagowy już wzór frywolitkowych kolczyków. Temat na dziś - szanty.



Copyright © 2016 2 prawe ręce i co z nimi dalej , Blogger